Honda twierdzi, że pełna skala problemów z silnikiem na rok 2026 ujawniła się w styczniu
Aktualności 5 sierpnia 2026 r. • 5 min czytania

Honda twierdzi, że pełna skala problemów z silnikiem na rok 2026 ujawniła się w styczniu

Honda Racing Corporation twierdzi, że pełna skala problemów z jednostką napędową na sezon 2026 stała się jasna w styczniu. Przyznanie dotyczy programu silników opracowanych dla Astona…

Odczyn: ← Wszystkie wiadomości

Honda Racing Corporation twierdzi, że pełna skala problemów z jednostką napędową na sezon 2026 stała się jasna w styczniu. Przyznanie dotyczy programu silników opracowanego na potrzeby pierwszego sezonu Aston Martina jako partnera fabrycznego.

Inżynierowie zidentyfikowali poszczególne zagrożenia na wcześniejszym etapie prac rozwojowych. Ich łączny wpływ stał się oczywisty, gdy kompletny samochód rozpoczął przedsezonowe testy torowe.

Cały samochód ujawnił problemy, których nie udało się wykryć w oddzielnych testach

Jednostka napędowa może przejść wiele testów, zanim zostanie zamontowana w finalnym podwoziu. Badania laboratoryjne mierzą niezawodność, temperaturę i moc w kontrolowanych warunkach. Kompletny samochód to kolejny zestaw obciążeń. Silnik, akumulator, skrzynia biegów i podwozie przenoszą siły między sobą, gdy kierowca przyspiesza i hamuje. Honda napotkała nietypowe drgania podczas pracy pakietu Aston Martin. Drgania uszkodziły elementy akumulatora i zmniejszyły przebieg dostępny podczas testów zimowych.

Ograniczony przebieg spowolnił wszystkie pozostałe etapy przygotowań. Inżynierowie mieli mniej długich przejazdów, aby sprawdzić chłodzenie, odzysk energii i niezawodność w wyścigach. Problem nie polegał na pojedynczej uszkodzonej części. Honda i Aston Martin musiały prześledzić, jak drgania przenoszą się przez całą instalację. Kierownictwo wyższego szczebla otrzymało zatem jaśniejszy obraz dopiero po dotarciu zmontowanego pakietu na tor. Styczeń stał się momentem, w którym oddzielne firmy utworzyły jeden większy program.

Honda odbudowała swoją grupę Formuły 1 po odejściu w 2021 roku

Honda oficjalnie wycofała się z Formuły 1 po sezonie 2021. Kontynuowała wsparcie techniczne dla Red Bulla, ale wiele osób z pierwotnej grupy fabrycznej przeniosło się gdzie indziej. Firma później zobowiązała się do przestrzegania nowych przepisów na sezon 2026 z Aston Martin. Decyzja ta wymagała nowej jednostki napędowej i przebudowy struktury inżynieryjnej. Kilku doświadczonych pracowników nie powróciło do projektu. Honda rekrutowała i szkoliła zastępców, projektując zgodnie z przepisami, które zmieniły równowagę między spalaniem a mocą elektryczną.

Stefano Domenicali, Lawrence Stroll, Toshihiro Mibe, Koji Watanabe i Masahiko Sato stoją obok projektu Aston Martin napędzanego silnikiem Hondy
Przedstawiciele Formuły 1, Aston Martina i Hondy wspólnie prezentują jednostkę napędową na rok 2026.

Nowy program wystartował zatem z innej pozycji niż udane partnerstwo z Red Bullem. Wiedza pozostała, ale ta sama grupa nie została po prostu reaktywowana. Aston Martin również zaprojektował swój pierwszy samochód w oparciu o podzespoły Hondy. Obie organizacje musiały uzgodnić kwestie dotyczące pakowania, chłodzenia i systemów sterowania przed rozpoczęciem fizycznej eksploatacji. Odkrycie w styczniu pokazało, że dane planistyczne nie uwzględniały wszystkich interakcji. Przebieg toru stał się niezbędny do zrozumienia rzeczywistej skali prac.

Wczesne problemy z niezawodnością ograniczyły sezon Astona Martina

Aston Martin wykonał kilka okrążeń podczas części testów przedsezonowych. Uszkodzenia akumulatora i wibracje utrudniały długie przejazdy. Te same problemy towarzyszyły zespołowi w pierwszych wyścigach. Fernando Alonso i Lance Stroll wycofali się z kilku pierwszych wyścigów, gdy silnik pracował poniżej zakładanych osiągów. Honda współpracowała z Aston Martinem nad zmianami w całej instalacji. Jeden samochód pozostał również w Japonii po wyścigu Suzuka, gdzie przeprowadzono szczegółowe badania fabryczne.

Prace poprawiły niezawodność przed weekendem w Miami. Oba samochody wykonały więcej przejazdów, dając inżynierom lepsze informacje o osiągach, wykraczające poza pierwotny problem z wibracjami. Rozwiązanie pierwszej usterki nie zniwelowało większego deficytu. Honda nadal potrzebowała większej mocy spalania i wydajniejszego zużycia energii na całym okrążeniu. Zespół dotarł do przerwy wakacyjnej z jedynie ograniczonymi wynikami. Pierwsze miesiące ukształtowało późne zrozumienie opisane przez Hondę.

Planowany jest powrót zmodernizowanej jednostki do Zandvoort

Honda planuje wprowadzić swoją pierwszą ulepszoną jednostkę napędową po przerwie wakacyjnej. Zmodyfikowana specyfikacja ma się pojawić podczas Grand Prix Holandii. Aston Martin ulepszył również podwozie AMR26. Gruntowna modernizacja na Węgrzech pomogła samochodom zacieśnić rywalizację ze średnią stawką. Oba programy są ze sobą powiązane, ale pozostają niezależne. Mocniejsze podwozie nie zastąpi brakującej mocy silnika, a większa moc nie rozwiąże wszystkich problemów z balansem.

Samochód Formuły 1 Aston Martin nosi logo marki Honda
Projekt Formuły 1 Aston Martin na rok 2026 wykorzystuje silniki Hondy.

Zandvoort dostarcza kolejne dane dotyczące toru dla zmodyfikowanych części. Honda może porównać te przejazdy z trudniejszym pakietem używanym przed przerwą. Przyznanie się Hondy wyjaśnia późny start tej odbudowy. Kierownictwo nie w pełni rozumiało to wyzwanie, dopóki nie ujawniły go styczniowe przejazdy. Kolejna specyfikacja to pierwsza poważna odpowiedź w tym sezonie. Jej niezawodność i użyteczna moc będą miały większe znaczenie niż jakiekolwiek szacunki przed powrotem bolidów.

Nowe partnerstwo nastąpiło po całkowitej przebudowie fabryki

Honda zakończyła swój formalny program Formuły 1 po sezonie 2021. Red Bull kontynuował korzystanie z jednostek napędowych w ramach oddzielnego porozumienia o wsparciu. Wielu specjalistów przeniosło się następnie do innych projektów Hondy. Partnerstwo z Aston Martin wymagało utworzenia nowej grupy Formuły 1. Honda zrekrutowała pracowników i przebudowała procesy robocze zgodnie z przepisami na sezon 2026. Działania te szły w parze z projektowaniem nowej jednostki napędowej. Przepisy zmieniły równowagę między spalaniem a mocą elektryczną. Usunięto również układ MGU-H stosowany w poprzedniej generacji. Każdy producent musiał zmierzyć się z nowym pakietem technicznym.

Problem Hondy wynikał z połączenia tego wyzwania i mniejszej, doświadczonej grupy. Odkrycie w styczniu dodatkowo napięło harmonogram. Prace nad niezawodnością stały się priorytetem w stosunku do kilku celów wydajnościowych. Modernizacja w Zandvoort to kolejny potwierdzony krok w tym kierunku. Przebieg na torze pokaże, czy zmodernizowana jednostka wytrzyma dłuższe przebiegi bez wcześniejszych uszkodzeń spowodowanych wibracjami.

Bez komentarza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są obowiązkowe.

Więcej historie

PL — Polish